piątek, 21 czerwca 2013

Była tuż po rozstaniu ze swoim chłopakiem. Przyjaciół nie miała. Nigdy. Lubiła samotność. W jedną z letnich nocy, zalogowała się na czat. Od razu napisał do niej jakiś mężczyzna o nicku: On.Warszawa. Pisało się im bardzo miło. Nieznajomy mieszkał podobnie jak ona w centrum Warszawy, miał na imię Łukasz. Więcej nie chciał o sobie mówić. Choć nalegała, powtarzał aby się spotkali. Ona nie chciała tego, bała się. Skąd mogła wiedzieć czy on jest na prawdę tym Łukaszem z Warszawy? Po pewnym czasie uległa. Wysłała mu swoje zdjęcie. Mieli spotkać się w miejscu publicznym np. Złote Tarasy. O wyznaczonej godzinie poszła tam. Jak zwykle było pełno ludzi. Czekała przy wyznaczonym miejscu i czekała. Nikt się nie pojawił. Po godzinnym siedzeniu w miejscu postanowiła wrócić do domu. Co pierwsze zalogowała się na czat. Łukasz był dostępny.
- I co? Fajnie masz? Cieszysz się? Wystawiłeś mnie!
- Przepraszam, nie możemy się spotkać.
- Ale dlaczego?
- Bo.. boo... to jest zbyt skomplikowane.
Trochę się jej zrobiło szkoda, polubiła go. I to bardzo. Świetnie się im pisało, dogadywali się , mieli podobne zainteresowania.
Po pewnym czasie on, znowu poprosił o spotkanie. Ona długo się wahała. W końcu uległa. Mieli spotkać się w tym samym miejscu co miesiąc temu.
Troszkę się spóźniła. Jakieś 5 minut. To jednak bez porównania z tym jak ona czekała na niego godzinę a i tak się nie pojawił. Idąc zauważyła swojego byłego chłopaka, Marcina. Odwróciła twarz w przeciwną stronę. Wszystkie wspomnienia wróciły. Jednak nie mogła mu wybaczyć jego zdrady. Choć przepraszał ją, kupował róże, czekoladki, chodził na kolanach- nic. Ona była nieugięta. Nagle zauważyła go przed sobą.
- Marcin, odejdź ! Czekam na kogoś.
- Na mnie.
- Nie na ciebie. Umówiłam się, zaczynam nowe życie.
- Ze mną.
- Marcin, odejdź !
- Właściwie to znasz mnie jako Łukasza.
- CO?! Nie odzywaj się do mnie odejdź !
- Ale poczekaj. Czy nie chciałaś się ze mną spotkać?
- Chciałam , ale z Łukaszem !
- Dla Ciebie , mogę być nawet Łukaszem.
- Nie Marcin, odejdź. Nic z tego nie będzie. Nie dość że mnie zdradziłeś, to jeszcze udawałeś kogoś innego aby mi się przypodobać.
- Zrobiłem to, aby móc choć przez chwilę wrócić do tamtych dni kiedy potrafiliśmy rozmawiać ze sobą godzinami. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz